Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Inflacja CPI i PPI w Europie oraz wyniki IBM i Tesli w centrum uwagi, 20.10.2021r.

Podziel się postem:

Po świetnych wynikach Netflixa za III kwartał reakcja inwestorów była dość dziwna. W handlu po godzinach akcje Netflixa skoczyły o 2%, by ostatecznie zakończyć pod kreską 1,33%. Dziś swoje kwartalne raporty przedstawia IBM i Tesla. W niemczech inflacja PPI za wrzesień wzrosła w ujęciu miesięcznym do 2,3%, a r/r do 14,2%, znacznie powyżej oczekiwań analityków. W dalszej części dnia poznamy inflację z konsumencką z Eurolandu.

Wycena wzrostu inflacji i możliwe, że szybszej niż się rynki spodziewają normalizacji polityki monetarnej, sprzyjają wzrostowi rentowności amerykańskich obligacji. Rentowność trzydziestoletnich amerykańskich obligacji wyniosła dziś rano 2,103%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek powróciło powyżej 1,6% i osiągnęło dziś poziom 1,655%. 

Wczorajsza nudna sesja na głównych europejskich parkietach upłynęła w niewielkiej zmienności z niewielka przewaga kupujących, którym nie udało się odrobić poniedziałkowej przeceny. Taki stan rzeczy można po części przypisać oczekiwaniu na wyniki spółek. Poza CAC40 (-0,05%) wszystkie pozostałe benchmarki zyskały: FTSE 100 (0,19%), DAX40 (0,27),  FTSE MIB (0,25%) i IBEX 35 (0,67%). Stoxx 600 wzrósł o 0,33%. To, co przeszkadza inwestorom, to dane z Chin, czyli obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, sytuację sektora mieszkaniowego w Chinach oraz politykę rządu Państwa Środka dotyczącą ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii, czy co ważniejsze, zapowiedzi banku centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. Nie bez znaczenia jest również wzrost rentowności europejskich obligacji.

Dużo lepiej radzili sobie bywalcy na Wall Street. Inwestorzy liczyli, że takie giganty jak Intel, IBM, Netflix i Tesli pochwalą się lepszymi od oczekiwań wynikami za III kwartał. Po otwarciu powyżej kreski, cały dzień strona popytowa dyktowała warunki gry. Jednak inwestorzy muszą liczyć się z tym, co dzieje się w Chinach i ciągle pozostają obawy o rosnącą inflację, zarówno konsumencką, jak i producencką oraz braki w zaopatrzeniu. Łańcuch dostaw jest kulą u nogi dla producentów i sieci detalicznych. Technologiczny Nasdaq zyskał 0,71%, S&P500 wzrósł o 0,74%, a Dow Jones zyskał 199 pkt., czyli 0,56%. Kroku dotrzymywały małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 0,69%.

Azjatyckie giełdy podążają dziś za Wall Street, gdy inwestorzy czekają na wyniki spółek z USA, aby zobaczyć, jak firmy radzą sobie z zakłóceniami w łańcuchu dostaw i wzrostem kosztów produkcji i usług. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 0,15%, australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,53%, a południowo-koreański KOSPI traci 0,47%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,33%), Szanghaj (-0,13%), Singapur (0,08%), Nowa Zelandia (0,37%), Indonezja (-0,04%). Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,59%.

Po silnym wystrzale w ubiegłym tygodniu, WIG20 od pięciu sesji pozostaje w trendzie bocznym nie mogąc pokonać szczytu z 12 października.  Z technicznego punktu widzenia, albo mamy strefę akumulacji przed nowym impulsem, albo dystrybucję i korektę ostatniej fali wzrostowej. Jeśli drugi scenariusz miałby się ziścić, pierwszym celem dla sprzedających będą okolice 2400 pkt. Nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać jaki kierunek obierze  benchmark. Co prawda blue chipom udało się obronić dolne ograniczenie konsolidacji, jednak marna to pociecha patrząc na wzrosty za oceanem. Zawiodły przede wszystkim banki. Rozczarował również KGHM, który w niewielkim stopniu podąża za wzrostem miedzi i srebra. Ciekawie wygląda przyszłość sektora energetycznego, który reprezentowany przez WIG Energia dotarł do oporu. Jeśli bykom nie wystarczy determinacji można spodziewać się korekty kursu Taurona i PGE. Wrzesień był dziesiątym miesiącem z rzędu, w którym te benchmarki zyskiwały. Rodzi się pytanie, czy październik utrzyma hossę, czy nadszedł czas na korektę ostatniej fali wzrostowej.  

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,31 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 982 mln złotych. Indeks WIG stracił 0,47%. Podobnej wielkości stratę zanotował WIG20. Po otwarciu w okolicach poprzedniego zamknięcia, przez dwie trzecie sesji indeks oscylował wokół tego poziomu w bardzo niskiej zmienności. Wtedy do akcji wkroczyły niedźwiedzie zrzucając benchmark na południe. Zamknięcie wypadło na poziomie 2447,54 pkt., w okolicach minimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,50%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,49%, a WIG20usd zakończył dzień bez zmiany wartości. W czerwieni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 spadł o 0,40%. sWIG80 finiszował ze stratą 0,16%.  

W gronie blue chipów 7 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CD Projekt (4,45%), Asseco (2,38%) i Dino (2,30%). Pozostałe 13 spółek rozczarowało inwestorów. Czerwonymi latarniami okazały się JSW, Mercator i PGE. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 9,39%, 9,24% i 3,91%.  

WIG20fut otworzył się poniżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,12%.

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,43.

EURPLN – utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,58.

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,93.

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,26. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz