Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

FOMC – z wielkiej chmury mały deszcz. Czekamy na Bank Anglii

Podziel się postem:

 

Ci, którzy oczekiwali, że informacje płynące w komunikacie po posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku oraz wystąpienie Jeromego Powella wniosą nowe, a nawet przełomowe treści muszą być srodze zawiedzeni. Zgodnie z oczekiwaniami, stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. Rynki już dzień wcześniej wiedziały, że obecny poziom stóp procentowych zostanie do końca 2023 roku, co potwierdzono w zapisie po posiedzeniu banku. Zerowe stopy pozostaną do czasu aż inflacja nie zakotwiczy się trwałe na poziomie 2 proc., a rynek pracy nie osiągnie pełnego zatrudnienia. Co ciekawe ani Fed, ani Powell nie wiedzą jaki to poziom. Na pytania dziennikarzy w kwestii zatrudnienia, Powell jak ognia unikał odpowiedzi jaki poziom stopy bezrobocia będzie odpowiadał stanowi pełnego zatrudnienia. Szef Fed podkreśl, że będzie to cały zestaw wskaźników, a pełny poziom zatrudnienia jest szerokim i mało zdefiniowanym pojęciem.

Również nic nowego nie usłyszeliśmy w kwestii polityki monetarnej. Padły zdania powtarzane z poprzednich posiedzeń, że polityka monetarna będzie jeszcze przez długi czas akomodacyjna. Gospodarka może jeszcze potrzebować wsparcia ze strony polityki fiskalnej i monetarnej, ponieważ pełna odbudowa będzie możliwa dopiero jak ludzie będą czuli się bezpiecznie. Pytany o stabilność sektora finansowego stwierdził, że odpowiada za to nadzór i regulacje, a nie polityka Fed. Nie do końca jest to prawdą, bowiem wszystkie banki centralne dostarczały gotówkę, aby utrzymać płynność w sektorze finansowym. Powell dodał, że nie widzi ścisłej zależności skupem aktywów, a stabilnością sektora finansowego.

W nocy poznaliśmy dane o PKB Nowej Zelandii za drugim kwartale. Gospodarka skurczyła się o 12,2 proc. Za to in plus zaskoczyły dane z australijskiego rynku pracy. W sierpniu stopa bezrobocia wyniosła 6,8% przy oczekiwaniach 7,7%, a zmiana zatrudnienia wykazała wzrost o 111 tys. po wzroście 114,7 tys. w lipcu, podczas gdy mediana wskazywała na utratę 50 tys. miejsc pracy. Zgodnie z oczekiwaniami Bank Japonii utrzymał główną stopę procentową na poziomie -0,1%.
Dzisiaj jeszcze Bank Anglii podejmie decyzję o koszcie pieniądza i tu również nie należy spodziewać się żadnych zmian. Po południu poznamy dane z USA o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych oraz o wydanych pozwoleniach i rozpoczętych budowach domów w sierpniu.
Wczorajsza sesja na Wall Street i na większości parkietów przebiegała w wyczekiwaniu na decyzję FOMC. Amerykańscy inwestorzy poczuli się lekko rozczarowani, brakiem sygnałów o dalszej stymulacji. Nieźle radzące sobie benchmarki zareagowały cofnięciem na brak konkretów co do nowej strategii Rezerwy Federalnej. Ogólnikowe stwierdzenia szefa Fed sprawiły, że S&P500 zamienił zieleń na kolor czerwony kończąc dzień stratą 0,46%. Podobnie zareagował technologiczny Nasdaq Composite, z tą różnicą, że strata wyniosła 1,25%. Dow Jones w spadkach w końcówce sesji wybronił się przed stratą, a wynik 0,13% trudno uznać za sukces. Zyskiem cieszyły się małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 0,92%, ale i tak oddał bardzo dużo z zysku sprzed Fed.

Od nocy dołują kontrakty na amerykańskie indeksy. W godzinach rannych tracą solidarnie ponad 1%.

Rynki w regionie Azji i Pacyfiku spadają po tym, jak Rezerwa Federalna USA wskazała, że jej referencyjna stopa procentowa pozostanie blisko zera przynajmniej do 2023 r., ale nie ogłosiła żadnych dodatkowych planów stymulacyjnych. Nikkei 225 traci 0,67 proc., australijski S&P/ASX200 spadek o 1,02%, a południowokoreański KOSPI pod kreską 1,08%. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (-1,76%), Szanghaj (-0,39%), Singapur (-0,39%), Tajwan (-0,80%), Indonezja (-0,21%), Nowa Zelandia (-0,31%). Indyjski Sensex traci 0,72%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu jest na minusie 1,32%.

Za nami trzecia z rzędu spadkowa sesja przy Książęcej. Po poniedziałkowej i wtorkowej przecenie, wczorajszy dzień niczym nie różnił się od poprzednich i od początku tygodnia obserwujemy słabość strony popytowej. Wszystkie główne indeksy zakończyły dzień spadkami. Pocieszeniem niech będzie to, że skala spadków była znacznie mniejsza. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 800 mln złotych. Z tego na blue chipy przypadło 654 mln PLN. Indeks WIG spadł o 0,31% proc. Podobnej wielkości stratę odnotowały spółki o największej kapitalizacji. WIG 20 otworzył nieco powyżej poprzedniego zamknięcia. Przez większość czasu indeks oscylował wokół zera w zakresie pomiędzy 1731,28, a 1750,73 pkt. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1738,10 pkt., a to oznacza spadek o 0,33 proc. WIG20 fut. stracił 0,57%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,25 proc. Spadki nie ominęły drugiej i trzeciej ligi. mWIG40 stracił 0,29 proc. sWIG80 finiszował z symboliczną przeceną o 0,02 proc. W gronie blue chipów 9 spółek zakończyło dzień zyskami, a 11 przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Największe stopy zwrotu dały akcje JSW (11,50%), Cyfrowy Polsat (2,13%) i LPP (1,93%). Czerwonymi latarniami okazały się CCC, PGE i Lotos. Walory te straciły odpowiednio 3,55%, 2,28% i 1,89%.

WIG20 fut otwiera sporej wielkości luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,12%.

Złoty traci wskutek wzrostu awersji do ryzykownych aktywów.

GBPPLN –  para powraca od wsparcia na 4,77 i zmierza w stronę poziomu 5,00
EURPLN – cena przebiła opór na 4,4250. Kolejny jest na 4,49.  Najbliższym wsparcie to poprzedni opór.
USDPLN –  para wychodzi powyżej 3,75. Jego pokonanie otwiera drogę do kolejnego na 3,85. Wsparcie jest na poziomie 3,61.
CHFPLN – Para blisko oporu na poziomie 4,15. Wsparciem jest na poziomie 4,11.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,90 skutecznie powstrzymał marsz na północ i podaża do wsparcia na 25,88.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz