Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

EBC i Draghi bardziej gołębi niż oczekiwał rynek. Niepokojących danych z Chin ciąg dalszy

Podziel się postem:

 

Chińskie dane nie pozostawiają złudzeń, że globalne spowolnienie gospodarcze stało się faktem. Dynamika eksportu pokazała potężny spadek w relacji r/r z 9,1% w styczniu do -20,7%! w lutym, oczekiwano -4,5%. Taki odczyt musiał się odbić na wyniku bilansu handlowego, który wyniósł 4,1 mld USD przy oczekiwaniach 25,5 wobec poprzedniego 39,2.

Wydarzeniem wczorajszego dnia, które może rzutować na kilka najbliższych dni, było gołębie zaskoczenie płynące z Europejskiego Banku Centralnego. Opublikowane minutki z posiedzenia Banku wskazały, że bankierzy centralni są mocno zaniepokojeni negatywnymi sygnałami płynącymi z gospodarek krajów strefy euro, a szczególnie z przemysłu. Przede wszystkim, analitycy nie spodziewali się, że otrzymamy tak silny sygnał odnośnie nowej serii TLTRO. Po drugie, zmianie uległa mapa drogowa dla stóp procentowych (forward guidance).

 

Na konferencji prasowej szef EBC skupił się na kilku kwestiach. Przede wszystkim wskazując na słabnącą kondycję gospodarek. Rada Prezesów jeszcze mocniej obniżyła prognozy wzrostu PKB i prognozy inflacji przesuwając z czerwca na koniec roku możliwość pierwszej podwyżki stóp. Przyspieszyła też termin wprowadzenia programu tanich pożyczek dla banków. Transza TLTRO zostanie uruchomiona od września, program potrwa do marca 2021 r. EBC będzie reinwestował zapadający dług jeszcze długo po pierwszej podwyżce stóp procentowych. EBC zasygnalizował, że wzrosły ryzyka dla wzrostu PKB, a najbliższe perspektywy wzrostu gospodarczego są gorsze od wcześniejszych oczekiwań. Również obniżona projekcja inflacji pokazuje, że w najbliższej perspektywie należy spodziewać się słabnącej presji, pomimo dobre sytuacji na ryku pracy. Tak bardzo gołębi przekaz osłabił wspólną walutę, a para EURUSD zanurkowała poniżej 1,12.

 

Wczoraj na amerykańskich parkietach dominowała wyprzedaż. Na podstawie ostatnich sesji za oceanem, można pokusić się o wniosek, że inwestorzy są bardzo ostrożni w podejmowaniu decyzji o większych zakupach. Indeksy DJIA i S&P500 z ośmiu ostatnich sesji aż siedem zakończyły pod kreską. Wszystkie indeksy zaświeciły wczoraj czerwienią. DJIA, S&P500 i Nasdaq straciły odpowiednio 0,78%, 0,81% i 1,13%.

 

W ślad za spadkami w USA dominującym kolorem w rejonie Azji i Pacyfiku jest czerwień. Najmocniej ucierpiały chińskie giełdy, które na fali zapowiedzi rządu Państwa Środka od wtorku nieprzerwanie rosły. Dzisiaj Szanghaj oddał aż 4,40%. Na pozostałych parkietach: Nikkei (-2,01%), Hong Kong (-1,95%), Singapur (-0,97%), a australijski S&P/ASX200 skurczył się 0,96%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 1,55%. Czy taki obraz dzisiejszej sesji pokazuje, że kupującym puściły nerwy i przyłączyli się do niedźwiedzi pogłębiając wyprzedaż? Na takie wnioski dużo za wcześnie, ale na pewno jest to mocno niepokojący sygnał.

 

Na otwarciu europejskich parkietów nie widać choćby cienia optymizmu, a inwestorzy pogłębiają spadki głównych indeksów. Wczorajsza sesja na GPW postawiła w ciężkiej sytuacji warszawskie byki.  Krótkoterminowy trend boczny, który utrzymywał się od trzech tygodni, a jego ograniczeniami był opór na 2388 pkt. i wsparcie na 2319 pkt. został wybity dołem. Dzisiejsze otwarcie przy Książęcej 4 zaczyna się luką spadkową przy okrągłym poziomie 2300 pkt. Jeśli w dalszym ciągu taka tendencja się utrzyma to kolejnym poziomem, do którego może podążać indeks to 2250 punktów. Pierwsze godziny handlu spychają indeks blue chipów o 0,47%. Znacząco zwyżkuje tylko PGE o 0,82% i PGNiG o 0,23%. Kilka spółek w okolicach zera a najwięcej tracą: KGHM (-1,84%) i Eurocash (-1,01%).

 

Czy przy rosnącej awersji do ryzykownych aktywów PLN znajdzie się pod presją?

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Kupujący przełamali w ubiegłym tygodniu okrągły poziom 5,00 docierając do szczytu na 5,0400 z maja 2017 r. osiągając maksimum 5,0572. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9500 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się on technicznym wsparciem. W ostatnich dniach obserwujemy dobry sentyment dla funta i jeśli w dalszym ciągu tendencja się utrzyma, kolejnym poziomem do którego może para podążać jest strefa 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. Od dwóch miesięcy para systematycznie porusza się na północ.

 

USDPLN – Po kilku dniach korekty para powróciła do oporu na 3,8400. Z poziomów tygodniowych PLN ciągle pozostaje pod presją.

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400.

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,50 został utrzymany i para obrała kierunek na południe. Wsparcie jest na 28,00.

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz