Analizy

Czyżby hossa na złocie? 6.1.2013r.

Podziel się postem:

Analizując złoto w ostatnim wpisie (LINK) opisałem sytuację dotyczącą miejsca możliwej zmiany trendu. Pobrałem wówczas pozycję która ładnie zarobiła prze kilka dni. Kolejną sugestią było przymknięcie części lub całości i zabezpieczenie bliskim stopem.

 

Rynek jednak zaszedł nieco wyżej niż zakładałem ale moje przeczucie okazało się słuszne o dokończeniu struktury falowej spadku. Cieszy że zarobek nie uciekł i w porę skasowałem wypłatę, zaś brakująca fala miała okazję wykończyć impuls w zeszły piątek.

 

Co teraz? Teraz czas na solidne wzrosty. Pewne zakupy już poczyniłem. Jeśli wzrosty to o charakterze średnioterminowym. Zasięg oczywiście wstępny widzę ale nie ma sensu o tym pisać bo jest kilka wariantów, nawet z hossą włącznie. Najważniejsze dla mnie na najbliższe kilka dni jest dojście ceny do górnej linii trendu i jednocześnie obszaru chmury. Sądzę że opory mogą popękać ale nie warto się nad tym teraz zastanawiać.

 

 

Rzut okiem na interwał tygodniowy…

No bajeczka. Linia trendu pokrywa się z dolną linią kanału oraz ograniczeniem chmury ichimoku. Wskaźniki mocno wyprzedane więc oczekujemy „marszu” w górę.

Oczywiście bez ekscytacji, co rynek wyrysuje przyjmiemy z pokorą. Piszę tylko aby mieć rękę na pulsie i szybko reagować.

 

Podziel się postem:

Dodaj komentarz