Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Czynnik strachu rośnie, szaleństwo wyprzedaży na giełdach trwa, 28.02.2020r.

Podziel się postem:

 

Jakby ten tydzień nie był wystarczająco zły dla rynków, wczoraj obserwowaliśmy gwałtowny spadek na akcjach, a rynki europejskie przeżyły najgorszy dzień w tym tygodniu, ponieważ coraz więcej krajów zgłaszało nowe przypadki koronawirusa.

Ten tydzień wydaje się nie tylko jednym z najgorszych tygodni dla europejskich akcji od 2011 r., ale także najgorszym miesiącem dla akcji od czasu zmienności obserwowanej pod koniec 2018 r.

Podczas gdy rynki europejskie przeżyły największy spadek w tym tygodniu, zamykając dzień o ponad 3% niżej, rynki w USA zamknęły się ponad 4% na minusie, a S&P 500 jest na dobrej drodze do najgorszego tygodnia od 2008 roku, zamykając się poniżej poziomu 3000.

Wraz ze zbliżającym się końcem tygodnia i miesiąca, głównym pytaniem po sześciu kolejnych dniach spadków jest to, czy zobaczymy koniec wyprzedaży, którą obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku dni.

Jeśli dzisiejszego poranka w Azji nie zobaczymy poprawy, odpowiedź wydaje się być przecząca, a dzisiejszy dzień prawdopodobnie będzie wyglądał jeszcze gorzej, gdy rynki europejskie ponownie otworzą się gwałtownie niżej w szale wyprzedaży.

Po 11 latach przyzwyczajania się do łapania dołków, wydaje się, że obecnie istnieje wyraźna niechęć do trzymania się czegokolwiek.

Ceny ropy naftowej również zostały pochłonięte przez wyprzedaż, a kurs Brent osiągnął najniższy poziom od grudnia 2018 r., w związku z obawami, że wirus spowoduje globalne spowolnienie, osłabi zaufanie konsumentów i zmniejszy liczbę podróży, powodując niższy popyt.

Ceny obligacji wciąż rosną, kierując rentowności na nowe rekordowe dołki, ponieważ inwestorzy zaczynają wyceniać perspektywę globalnej recesji

Rynki finansowe wyceniają już perspektywę dalszych obniżek stóp procentowych ze strony Rezerwy Federalnej w odpowiedzi na to, co według nich może być zbliżającym się potencjalnym nagłym zatrzymaniem światowej gospodarki.

Złoto notowało raczej spokojny dzień, wciąż poza szczytami z tego tygodnia, ale jednak tylko nieznacznie wyżej, pomimo słabszego dolara amerykańskiego. Brak ruchów tutaj może być spowodowany przez poziomy margin call osiągane na rachunkach z powodu ogromnych spadków akcji.

Funt również znajduje się pod presją po tym, jak brytyjski premier Boris Johnson powiedział UE, że odejdzie bez porozumienia, jeśli UE nie przedstawi umowy handlowej w stylu Kanady.

Odporność UE na podobną umowę wynika w dużej mierze z bliskości i wielkości Wielkiej Brytanii, a zatem nie jest odpowiednią alternatywą. Wydaje się to dość dziwne stanowisko, biorąc pod uwagę, że była to jedna z opcji dostępnych podczas negocjacji umowy o wystąpieniu.

Niemniej jednak bezkompromisowa postawa Wielkiej Brytanii raz jeszcze wzbudziła obawy, że pod koniec okresu przejściowego nie uda się zawrzeć żadnej umowy.

Dzisiejsze dane ekonomiczne wydają się mało istotne w porównaniu do akcji cenowej z tego tygodnia, jednak najnowsze dane z USA będą prawdopodobnie uważniej obserwowane, jeśli chodzi o reakcję Rezerwy Federalnej.

Jeśli najnowsze dane gospodarcze wykażą, że amerykański konsument nadal wydaje pieniądze, amerykańskiemu bankowi centralnemu będzie znacznie trudniej uzasadnić agresywną postawę luzowania, tylko dlatego, że rynki finansowe wpadły w furię.

W każdym razie trudno jest przewidzieć, jakie korzyści można uzyskać dzięki niewielkiej obniżce stóp procentowych w obliczu pandemii grypy. W sytuacji szoku popytowego byłoby to podobne do strzelania na oślep, jednak w obliczu spadających rynków Fed może czuć, że nie ma wyboru.

Oczekuje się, że zarówno wydatki osobiste, jak i dochody wzrosną o 0,3%. Następne posiedzenie Fed odbędzie się 18 marca, a rynki finansowe już wyceniają perspektywę wielu obniżek stóp, stąd spadek kursu dolara w ostatnich kilku sesjach.

EURUSD – wczorajsze wzrosty doprowadziły nas w okolice 1,1000 oraz w pobliże 50-dniowej MA przy 1,1020. Przełamanie tego poziomu może skierować kurs w okolice 1,1120, gdzie prawdopodobnie znajduje się bariera dla wzrostów, przed spadkiem w kierunku 1,0920.

GBPUSD – para nadal notowała spadki, a zniżka poniżej 1,2850 otworzy drogę na 1,2780. Konieczny jest wzrost powyżej 1,3050, gdzie znajduje się 50-dniowa MA i linia trendu z grudniowych szczytów stanowiąca opór.

EURGBP – niespodziewane wybicie powyżej 50-dniowej MA przy 0,8480 spowodowało wzrosty na euro z perspektywą retestu 0,8590 i szczytów ze stycznia. Wsparcie znajduje się obecnie w okolicy 0,8480 oraz dalej, przy 0,8280 i dołka z zeszłego tygodnia.

USDJPY – wsparcie znajduje się przy 109,30, jednak możliwy jest retest  108,50 w nadchodzących dniach. Pomimo wyraźnych spadków, w krótkim terminie możliwy jest powrót do poziomu 110,80.

FTSE100 oczekiwany spadek na otwarcie o 216 punktów, przy 6,580

DAX oczekiwany spadek na otwarcie o 467 punktów, przy 11,900

CAC40  oczekiwany spadek na otwarcie o 186 punktów, przy 5,310

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz