Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Czy rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa będzie kształtować postawę inwestorów w najbliższych dniach?

Podziel się postem:

 

Przy stosunkowo pustym kalendarzu makroekonomicznym nastroje na rynkach mogą kształtować doniesienia o walce z epidemią z wirusem z Wuhan. Inwestorzy ciągle próbują wycenić, jaki wpływ na gospodarkę Chin będzie miała epidemia, co z pewnością odbije się na globalnych gospodarkach. Koronawirus zbiera swoje żniwo – liczba zgonów przekroczyła już liczbę śmiertelnych przypadków spowodowanych epidemią SARS z 2003 roku. Dzisiaj poznaliśmy inflację CPI z Chin. W relacji r/r wyniosła 5,4% przy oczekiwaniach 4,9%. Jutro poznamy odczyty o przetwórstwie i produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii, a po południu szef Fed przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Taki sam raport zostanie przedstawiony dzień później przed Komisją Bankową Senatu. Wcześniej poznamy decyzję Banku Nowej Zelandii o wysokości stóp procentowych. Dzień zakończy raport EIA o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów. W czwartek dane o inflacji konsumenckiej w USA, a tydzień zakończą publikacje PKB dla poszczególnych gospodarek Strefy Euro oraz dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych. Podczas piątkowej sesji w Stanach Zjednoczonych, po tym jak dzień wcześniej DJIA i S&P500 utworzyły nowe rekordowe poziomy, stroną dominującą byli sprzedający. Bykom nie pomógł świetny odczyt z rynku pracy, gdzie zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wykazała przyrost o 225 tys. – znacznie powyżej oczekiwań rynkowych. Rozczarowało natomiast to, że doszło do negatywnych rewizji odczytów za 2018 r. i początek 2019 r. Okazało się, że liczba wykreowanych miejsc pracy była o 500 tys. niższa, niż oczekiwano w marcu 2019 r. W ostatecznym rozrachunku DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień w czerwonych barwach, tracąc odpowiednio 0,94%, 0,54% i 0,54%. Spadki nie ominęły małych spółek skupionych w indeksie Russell2000, a sam indeks spadł najmocniej o 1,23%. Handlowi na Wall Street towarzyszył obrót 3,891 mld dolarów. Na rynku walutowym widzimy silną aprecjację dolara australijskiego. Działania w zakresie polityki monetarnej podejmowane przez chińskie władze i ostatnie obniżki taryf w handlu tego kraju z USA wspierają australijską walutę. AUD ulega dzisiaj najsilniejszej aprecjacji wśród głównych walut. Obawa o negatywny wpływ epidemii dla gospodarek azjatyckich sprawia, że rozpoczęty tydzień na giełdach w regionie zdominowali sprzedający, jednak skala przeceny jest umiarkowana. Nikkei stracił 0,60%. Na pozostałych parkietach: Hong Kong -0,65%, Szanghaj 0,51%, Singapur -0,72%. Indeks Asia Dow pod kreską 0,45%. Kończąca tydzień sesja na GPW zakończyła się nieznaczną przewaga niedźwiedzi. Podczas gdy azjatyckie parkiety traciły, a w Europie panowała przewaga niedźwiedzi, gdzie Londyn i Frankfurt straciły najwięcej w granicach 0,5 proc., rodzimi inwestorzy podążali za parkietami w Paryżu, Mediolanie i Madrycie. Tam spadki okazały się nieznaczna: od zera do 0,15 proc. Piątkowemu handlowi na warszawskim parkiecie towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 631 mln złotych. WIG stracił niewiele, bo 0,14 proc. Podobnie zachował się indeks blue chipów. WIG20 do południa osiągnął dzienne minimum na 2082,36 i od tego momentu objął kierunek na północ. Do końca sesji inicjatywę przejęli kupujący. Zamknięcie nastąpiło na maksimum dziennego zakresu wahań na 2110,20 co oznacza kosmetyczny spadek o 0,07 proc. Z technicznego punktu widzenia wczorajsze spadki nie wniosły wiele nowego w obraz rynku. Zarówno strona popytowa, jak i podażowa walczyły o utrzymanie okrągłego poziomu 2100. Zatem prawdopodobnym staje się scenariusz odbicia do kolejnego poziomu na 2150 pkt. i domknięcia luki spadkowej z 21 stycznia. Zejście poniżej 2100 może skutkować spadkiem w stronę 2050 pkt. W tych okolicznościach bardzo ciekawie zapowiadają się najbliższe sesje. Nieco lepiej, niż WIG20, wypadł WIG20fut. Indeks ten odnotował niewielki zysk 0,09 proc. Niezbyt udana końcówka tygodnia dla złotego odbiła się na wyniku WIG20usd, który oddał z dorobku 0,63 proc. W kolorze czerwonym zakończyła dzień druga liga i trzecia liga. mWIG40 ciągle utrzymuje się powyżej 4000 punktów, jednak odnotował spadek o 0,36 proc. Spadki dotknęły również małe spółki: sWIG80 stracił 0,31 proc. W gronie blue chipów 9 spółek zakończyło handel zyskiem, a 11 odnotowało spadki. Najwięcej zyskały akcje CCC (4,50%), Santander (1,42%) i PKN Orlen (1,16%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji, KGHM, Dino i CD Projekt. Walory te potaniały odpowiednio o 3,03%, 2,23% i 1,56%. Początek notowań nie wskazuje na określony kierunek. WIG20fut oscyluje wokół wczorajszych poziomów otwarcia i zamknięcia. W początkowej fazie notowań indeks testuje 2100 punktów. Końcówka tygodnia nie była zbyt udana dla rodzimej waluty. Przyczyn można się doszukiwać zarówno w korelacji z głównymi globalnymi parkietami, gdzie spadki mogły sugerować odpływ kapitału od ryzykownych aktywów, jak również niepokojące dane napływające z polskiej gospodarki. GBPPLN – lokalny opór znajduje się na 5,1300, a następnie na 5,1600. Para testuje wsparcie na 5,04, a jego pokonanie może otworzyć drogę do dalszego ruchu na południe w kierunku 4,9700. EURPLN – aktualny ruch wzrostowy najbliższy istotny opór ma na poziomie 4,3180. Wsparcia znajdują się na 4,2630 – 4,2660 oraz niżej na 4,2400. USDPLN – para na wykresie dziennym porusza się w ruchu wzrostowym, który testuje opór na 3,9000, kolejnym oporem jest 3,9250 a następnie 3,98-4 zł. Spadki poniżej 3,8680 otworzą drogę do wsparć na 3,8400, a następnie 3,8200. CHFPLN – cena dotarła do ważnego poziomu oporu na 4,03, wzrosty powyżej powinny skierować cenę w stronę 4,0950. Wsparcie na 3,9780 zostało utrzymane, a jego pokonanie to możliwe potencjalne spadki w stronę 3,930. PLNJPY – Umocnienie złotego nastąpiło na wsparciu na 28,00. Opór jest na 28,88.
Podziel się postem:

Dodaj komentarz