Aktualności Analizy Forex Komentarze i opinie

Coś sie zaczyna zmieniać… na lepsze, Włochy będą akceleratorem?, 26.11.2018r.

Podziel się postem:

 

Kluczowe informacje z rynków:

  • WIELKA BRYTANIA / UNIA EUROPEJSKA / BREXIT: Podczas niedzielnego szczytu UE-Wielka Brytania zatwierdzony został projekt porozumienia ws. Brexitu, do którego dołączona została polityczna deklaracja dotycząca przyszłych relacji handlowych (nie jest prawnie wiążąca, gdyż jest zbiorem ogólników dotyczących kierunku negocjacji, jakie zaczną się po 29.03.2019 r.). Okres przejściowy ma potrwać do końca 2020 r., ale istnieje jego możliwość wydłużenia o kolejne 2 lata. W tym czasie Wielka Brytania pozostanie w ramach unijnych regulacji i zasad. Obie strony podkreślały wczoraj, że Umowa jest najlepszą z możliwych, ale szanse na jej ratyfikację w Izbie Gmin są wciąż małe. W efekcie w prasie pojawił się „dramatyczny i bezpośredni” list premier May, w którym zwraca ona uwagę, że Umowa uwzględnia wolę społeczeństwa wyrażoną w referendum z 2016 r. i parlament nie powinien tego blokować. Szefowa rządu wezwała Brytyjczyków do „nowej ery politycznej jedności”. Niemniej spekuluje się, że przygotowywane są alternatywne plany na wypadek przegranego głosowania, w tym scenariusz zachowania bliskich związków Wielkiej Brytanii z UE na wzór Norwegii. 
  • EUROSTREFA / ECB / NIEMCY / WŁOCHY: Zdaniem głównego ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego, Petera Praeta w ostatnim czasie doszło do spowolnienia dynamiki wzrostu gospodarczego, a ryzyka stają się coraz bardziej widoczne. Tymczasem indeks nastrojów w biznesie IFO wypadł w listopadzie gorzej od prognoz (spadek do 102,0 pkt. z 102,8 pkt. przy prognozie 102,3 pkt. Subindeks bieżącej oceny sytuacji cofnął się do 105,4 pkt. (oczekiwano 105,3 pkt.), a przyszłych oczekiwań do 98,7 pkt. (szacowano 99,2 pkt.). W komentarzu zwraca się uwagę na ryzyka dla eksportu w postaci Brexitu, czy też wojen handlowych. Dzisiaj o godz. 15:00 mamy jeszcze przemówienie szefa ECB w Parlamencie Europejskim. Równie ciekawym wątkiem będą Włochy – w poniedziałek rano pojawiły się spekulacje, że włoski rząd byłby skłonny podjąć działania zmierzające do zejścia z przyszłorocznym deficytem budżetowym poniżej 2 proc. PKB. Być może więcej szczegółów zobaczymy dzisiaj wieczorem.
  • NOWA ZELANDIA: Opublikowana z niedzieli na poniedziałek dynamika sprzedaży detalicznej za III kwartał wypadła poniżej oczekiwań – dynamika k/k była zerowa wobec szacunków na poziomie 1,0 proc.
  • ROSJA / UKRAINA: W weekend doszło do poważnego incydentu na Morzu Azowskim. Dzisiaj w trybie pilnym zbiera się Rada Bezpieczeństwa ONZ. Ukraina wprowadziła stan wojenny i postawiła wojska do gotowości bojowej. Międzynarodowa społeczność apeluje o dialog obu stron i deeskalację konfliktu. Rubel traci, ale zmiany kursu nie są duże.
 Opinia: Poniedziałek rozpoczyna się od nieznacznego osłabienia się dolara, próby wyprowadzenia odbicia na głównych rynkach akcji. Bardzo nieśmiało odbija ropa po kolejnym silnym spadku w piątek, a w dół idzie wycena bitcoina. Inwestorzy, jakby chcieli zaczepić się o „jakiś temat”, aby wyprowadzić wyraźniejsze odbicie bardziej ryzykownych aktywów i być może tym razem preteksty dostaną z Europy, a nie Azji. Spekuluje się na temat zbliżającego się szczytu G20 – uroczysta kolacja prezydentów USA i Chin już w piątek – ale wydaje się, że rynek pozostanie sceptyczny, co do możliwości wypracowania jakiegoś przełomu dającego szanse na przyspieszenie rozmów i rzeczowe rozwiązania zmniejszające wzajemne napięcie. I słusznie. Biorąc pod uwagę, że Ludowy Bank Chin wydał w październiku ogromne środki w celu stabilizacji kursu juana (dane z piątku rano), uważne monitorowanie przebiegu notowań USDCNH wydaje się być słuszne. Zwłaszcza, że w piątek poznamy dane nt. indeksów PMI dla Chin za listopad, które mogą nasilić obawy związane ze spowolnieniem gospodarki, a brak konkretów po G20 wznowi obawy, na ile bankowi centralnemu rzeczywiście będzie zależeć na stabilizacji kursu waluty. Na razie dzienny wykres USDCNH pozostaje stabilny, ale wokół newralgicznego poziomu 6,9350.
 Globalnie, tak jak wspomniałem dolar jest dzisiaj minimalnie słabszy. Na koszyku BOSSA USD nie udało się w piątek naruszyć poziomu 82,0 pkt., chociaż zamknięcie tygodnia wypadło minimalnie niżej (81,93 pkt.). Dolar zdaje się czekać na kluczowe wydarzenia, jakie będą mieć miejsce w najbliższą środę – wystąpienie Powella w nowojorskim Klubie Ekonomicznym, oraz publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia FED. Jeżeli uda się odwrócić rynkowe oczekiwania, które zmierzają w stronę dwóch, a nie trzech podwyżek stóp w przyszłym roku, to dolar dostanie „wiatru w żagle”. Tyle, czy na długo? Można odnieść wrażenie, że kluczowe może okazać się dopiero posiedzenie FED zaplanowane na 19.XII., co sugerowałoby kilka tygodni „obsuwania” się notowań dolara.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na euro i funta. Obie waluty zachowują się nieco lepiej, ale nie tak dobrze jak teoretycznie powinny, biorąc pod uwagę choćby to , że niedzielny szczyt UE-Wielka Brytania w temacie Brexitu można uznać za sukces. Rynek w to nie wierzy kalkulując szanse na ratyfikację Porozumienia w Izbie Gmin w najbliższych tygodniach, a te wciąż pozostają niskie. Warto jednak postawić sobie pytanie, czy część polityków rzeczywiście chce być „odpowiedzialna” za chaotyczny Brexit i pogorszenie ekonomicznych warunków życia swoich obywateli? Cały czas powtarzam, że nie można wykluczyć przełomu, którym byłyby sygnały na temat podziałów w opozycyjnej Partii Pracy, co do tego, jak zagłosować. To byłby „game-changer” na rynku funta.
Technicznie GBPUSD oparł się na wsparciu przy 1,28 (naruszenie było kosmetyczne) i możemy być świadkami próby testowania okolic 1,2865-70, gdzie przebiega też spadkowa trendu rysowana od szczytu z 7 listopada. Teoretycznie wydaje się, że analiza techniczna i relacje ryzyko/zysk dają wciąż więcej argumentów za kontynuacją spadków funta, ale warto zastanowić się, czy nie buduje nam się pewna dość ryzykowna, ale ciekawa asymetria – rynek dobrze wie, jakie są obecnie szanse na przegłosowanie porozumienia w Izbie Gmin, a mimo tego funt mocno nie traci. Tym samym każda pozytywna plotka może być wyzwalaczem do krótkoterminowych, emocjonalnych „szarpnięć” w górę.
 W centrum zainteresowania powinno być też euro. Rentowności włoskich obligacji idą dzisiaj wyraźnie w dół, a spread pomiędzy włoskimi, a niemieckimi 10-letnimi obligacjami spadł poniżej 300 p.b. W efekcie rynek zignorował słabsze dane z Niemiec (IFO), czy też „pesymistyczne” komentarze nt. gospodarki, jakie popłynęły ze strony głównego ekonomisty ECB. Niewykluczone, że wątek włoski przyćmi też zaplanowane popołudniem wystąpienie Mario Draghiego w Parlamencie Europejskim. Można odnieść wrażenie, że włoscy populiści zaczęli się uginać pod presją Brukseli, chociaż być może zwyczajnie znaleźli sobie dobrą wymówkę dla własnego elektoratu – nadciągające spowolnienie gospodarcze w strefie euro. Tak czy inaczej być może notowania euro dostaną preteksty do wykreowania większego odbicia?
 Na dziennym ujęciu EURUSD widać rysującą się odwróconą formację RGR. Jej potwierdzeniem będzie dopiero złamanie linii szyi powyżej 1,1450-70, ale tak czy inaczej być może rosną szanse na przynajmniej dłuższe ustabilizowanie się notowań w przedziale 1,13-1,15 (plan minimum). W optymistycznym scenariuszu być może zobaczymy podejście pod 1,17 w ciągu najbliższych tygodni.
 USDCNHDaily.png
Wykres dzienny USDCNH
 BOSSAUSDWeekly.png
Wykres tygodniowy BOSSA USD
 GBPUSDDaily.png
Wykres dzienny GBPUSD
 EURUSDDaily.png
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski
Bossafx
Podziel się postem:

Dodaj komentarz