Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Biden wygrywa wybory. Czy powrócą obawy o stan gospodarki, czy optymizm utrzyma się na dłużej?

Podziel się postem:

 

Miniony tydzień upłynął w atmosferze powrotu apetytu na ryzykowne aktywa, co widać było po rynkach akcji, czy umocnieniu walut rynków wschodzących. Nie miały tutaj znaczenia żadne dane napływające z gospodarek, a cały optymizm inwestorów leżał u podstaw wygranej Joe Bidena w wyścigu o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych. Chociaż proces wyborczy się nie zakończył, ponieważ wiele głosów nie zostało jeszcze przeliczonych, weekend przyniósł rozstrzygnięcie, że to kandydat Demokratów rozpocznie w styczniu urzędowanie w Białym Domu. Przed nami jeszcze okres sporów prawnych, ale wydaje się, że niczego to nie zmieni, a Donald Trump pomimo oskarżeń o fałszowanie wyborów, będzie musiał się wyprowadzić. Inwestorzy liczą, że Demokraci hojnie sypną groszem na wsparcie przedsiębiorstw i obywateli, którzy z powodu pandemii zostali w trudnej sytuacji finansowej. Będzie to jednak dość trudne zadanie. Jeśli Republikanie utrzymają większość w Senacie, rodzi się niebezpieczeństwo ponownego impasu legislacyjnego w temacie wysokości pakietu stymulacyjnego oraz ambitnych planów prezydenta elekta w sprawie kredytów studenckich, ubezpieczenia społecznego, czy podwyżki podatków dla najbogatszych.
Pozostaje kluczowe pytanie. Czy powiedzenie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” zmaterializuje się i powrócą obawy o stan gospodarek i lockdowny, co będzie wiązało się z korektą ubiegłotygodniowych wzrostów? Czy „risk on” pozostanie i wyciągnie indeksy na nowe szczyty? Wielu analityków uważa, że rynek w swoim optymizmie zaszedł za daleko. Bieżący tydzień nie będzie obfitował w ważne odczyty makroekonomiczne. W sobotę poznaliśmy bilans handlu zagranicznego Chin. Wzrosła dynamika eksportu, za to znacznie poniżej oczekiwań spadła dynamika importu Do środy, kiedy to Amerykanie będą mieli dzień wolny, kalendarz pozostaje praktycznie pusty. W środę poznamy decyzji Banku Nowej Zelandii o wysokości stóp procentowych. Można spodziewać się, że podobnie jak inne baki centralne, nie będzie zmian w parametrach polityki RBNZ. W czwartek pakiet danych z Wielkiej Brytanii. Poznamy odczyty o produkcji i przetwórstwie przemysłowym oraz wstępne dane o PKB za trzeci kwartał. Po południu z USA odczyt inflacji konsumenckiej, dane o ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i raport Departamentu Energii o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów. Tydzień zakończymy rewizją odczytu PKB za trzeci kwartał dla Strefy Euro.
Bazowe rynki akcji w rejonie Azji i Pacyfiku i kontrakty terminowe w USA rosną dziś w wyniku ulgi, że ostatecznie rozstrzygnięto wyniki wyborów prezydenckich w USA, a prezydentem elektem został Joe Biden. Pomogły w tym również mocne dane opublikowane w weekend o eksporcie Chin. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 2,11%, australijski S&P/ASX 200 notował wzrost o 1,75%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 1,27%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,18%), Szanghaj (1,59%), Singapur (1,11%), Tajwan (1,18%), Indonezja (-0,21%). Indyjski Sensex jest na plusie 1,01%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu rośnie o 1,75%.


Za nami dwa tygodnie olbrzymiej zmienności na GPW. Kiedy poprzedni tydzień zakończył się głęboką wyprzedażą, a kontrakty na WIG 20 nurkowały na coraz to niższe poziomy, wydawało się, że końca spadków nie widać. Miniony tydzień to zwrot o 180 stopni, a wspinaczka na północ rozpoczęła się od domknięcia luki z 3 kwietnia. Również ostatnia sesja tygodnia zakończyła się silnymi wzrostami, chociaż mogło wydawać się, że kupujący zaczną realizować tygodniowe zyski. Tak się jednak nie stało i w efekcie popyt z nawiązką odrobił całość strat z poprzedniego tygodnia. Handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,32 mld złotych. Na blue chipy przypadło 1,06 miliarda złotych. Indeks WIG zyskał 1,38 proc., zatrzymując się nieco poniżej 49000 punktów. Nieco większy zysk wypracował indeks blue chipów. WIG 20 otworzył się w okolicach poprzedniego zamknięcia. Od początku notowań do danych z amerykańskiego rynku pracy niedźwiedzie utrzymywały indeks pod kreską. Wtedy to nastąpił przełom. Lepsze od oczekiwań dane dały pretekst do kupna akcji i już do końca sesji  obóz byków dyktował warunki gry, wyprowadzając benchmark powyżej 1700 pkt., ważnego miejsca technicznego z poziomów dziennych. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1702,98 pkt. Oznacza to wzrost o 1,62%, mimo że większość spółek zakończyła dzień spadkami. WIG20 fut zyskał 1,49%, a WIG20usd dodał do dorobku 2,63% dzięki słabej postawie dolara nie tylko do złotego, ale do całego koszyka walut rezerwowych. W zieleni zakończyły dzień średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,64 proc., a sWIG80 wzrósł o 1,66 proc. W gronie blue chipów 7 spółek odnotowało zyski, Play nie zmienił ceny, a 12 spółek straciło na wartości. Największe stopy zwroty osiągnęły Dino (11,79%), Allegro (5,22%) i KGHM (4,20%). Powodów do zadowolenie nie mieli akcjonariusze Tauronu, Lotosu i PKN Orlen. Walory te straciły odpowiednio 4,34%, 4,17% i 3,24%.
WIG 20 fut otwiera się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 1,24%.
Miniony tydzień wraz z apetytem na ryzykowne aktywa sprzyjał umocnieniu złotego.
GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższy opór to 5,12 (aktualnie testowany).
EURPLN – para w korekcie zbliża się do wsparcia na 4,48, kolejne jest na poziomie 4,44.
USDPLN – para jest blisko testu wsparcia na 3,7650. Opór jest na poziomie 3,97.
CHFPLN – wsparcie jest na poziomie 4,14. Umocnienie franka przybliży parę do oporu na 4,3475.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Para zeszła poniżej wsparcia na 26,70. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz