Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie Serwis poleca

Przygotowanie do zawodu inwestora giełdowego, 31.05.2020r.

Podziel się postem:

 

Pamiętam jak przygodę moją z giełdą rozpocząłem od pierwszej książki „Zawód Inwestor Giełdowy” napisaną przez Dr Eldera. Z jaką uwagą podszedłem do czytania tej pozycji i zapałem do przekładania schematów na wykres.

Po wielu miesiącach i latach z giełdą (a minęło już ich 15), doszedłem do wniosków, że z książki przydaje się dla mnie kilka cennych wskazówek, może rozdział.Rozmawiając z kolegami traderami z którymi zaczynałem przygodę z forexem (czynnych pozostało dwóch i radzą sobie bardzo dobrze), dowiedziałem się, że każdy z Nich nabywał wiedzę podobnie. Pierwsza, druga i kolejna pozycja musiała być obowiązkowo przeanalizowana. Następnie grupy forexowe, blogi aż doszliśmy do wąskich prywatnych grup zamkniętych na skype. Dlaczego skype? Gdyż można było szybko podzielić się własną oceną rynku, zajętą pozycją i co ważne przesłać szybko wykres. Tak postępowała nauka. Każda nowa osoba, która chciała dołączyć do Nas musiała nabyć podstawy. Z prostej przyczyny, nikt z Nas nie chciał tłumaczyć elementarnych zasad, gdyż byliśmy mocno zajęci rynkiem. A i jeszcze regulamin. Nigdy ale to nigdy nie narzucaj Swojej racji, na rynku nie ma sygnałów o stu procentowej skuteczności, trend może się zmienić a pamiętać należy o osobach, które mogą być aktualnie w pozycji i trucie, przekonywanie może zaburzyć plan na dany setup komuś innemu. Na koniec dnia, tygodnia dokonywaliśmy podsumowań i analiz okresowych – to była nauka grupowa.

Trochę powspominałem początki tradingu i przygodą z giełdą dzisiaj, w momencie kiedy każdy już idzie Swoją drogą. Mając dwadzieściakilka lat inne były oczekiwania i pomysły na życie niż dzisiaj w okolicach 40 (eh, co zrobić). Koledzy podobnie jak ja handlują sami, zrozumiałe mając rodziny, firmy, pracę i inne projekty. Powtarzaliśmy sobie zawsze, że giełda nie jest całym życiem. Udało nam się to motto wdrożyć. Ja mogę ale nie muszę. Jest tak jak myślałem, w pewnym okresie dokonuje się inwestycji pasywnych, jak nieruchomości,  które dają pewny spokój finansowy. Dzisiaj fora przeniosły się na fb i w zasadzie nic nowego się dowiedzieć nie da, ponieważ osoby zarabiające nie muszą dzielić się  wiedzą (pewnie dla tego też, że jest ich  a z drugiej strony jak, skoro na fb mając kilkaset znajomych nagle wszyscy się zwrócą o prośbę. Fizycznie nie jest to możliwe, stąd mój sentyment do grup zamkniętych o liczebności kilku osób.

Poprzez serwis również miałem plan spotykania się w przestrzeni internetu, nawet wysyłałem moje sygnały zajęcia pozycji ale po jakimś czasie okazało się, że ludzie oczekują jedynie „gotowca”. „Gdzie wchodzisz?”, „gdzie stopujesz?”, przecież to nie o to chodziło. Zawsze zachęcam do nauki i poszukiwania wiedzy.

Wspomnianych książek zbierało mi się 28 pozycji. Nie przeczytałem dwóch, gdyż był moment kupowania pakietami a nie wszystkie doczekały się mojego czasu. Natomiast były pozycje, które uchodziły w Naszej grupie jako „Biblie”, ba nawet obowiązkowo czytaliśmy ją raz na rok w celu odświeżenia i utrwalenia informacji.

Świece japońskie i analiza wykresów cenowych

https://maklerska.pl/ksiegarnia/analiza-techniczna-rynkow-finansowych-op-twarda/

Polecam róenwież „Teoria fal Elliotta” Alfred J. Frost, Robert R. Prechter.

Myślę, że w/w pozycje to absolutne minimum wiedzy.

Świece i fale. To było nasze życie. Mimo, że nie handluję już na falach to zawsze jest określam i w zasadzie zostało mi to intuicyjnie. Moi znajomi nie wchodzą na podstawie fal ale jak to określili zawsze na nie patrzą aby mieć orientacje w szerokim rynku.

Akurat wrzuciłem z serwisu maklerska.pl w nowej szacie ale zdjęcia dwóch pozostałych ze zbiorów własnych. W maklerska.pl można znaleźć książki o tematyce giełdowej, zaś ja sam kiedyś kupowałem głównie na allegro. Kilka drukowanych książek też posiadam ale mam sentyment mimo wszystko do dobrych wydań. Musi być w jednym kawałku i w kolorze. Akurat „liczby fibonacci”  w wersji drukowanej w domu podarowałem wczoraj Ryśkowi, u którego byłem w Krakowie ze szkoleniem.

Podstawową wiedzę czerpałem z książek ale tajemnice i techniki przyniosło życie.

 

Jacek Raczkowski

Analityk serwisu www.galeriazyskow.pl

 

 

Podziel się postem:

Dodaj komentarz